Recykling w Korszach, jak i gdzie

Recykling w Korszach, jak i gdzie

Nie wiem co myśleć w związku z aferą o recykling w Korszach...Z jednej strony utylizacji akumulatorów, gdzieś trzeba dokonywać, ale z drugiej – czy koniecznie pod moim domem?

Nikolee3

Posty: 19

 
Ani mnie ziębi ten recykling, ani grzeje. Ja nie czuję, żeby mi ten cały ołów szkodził, więc jak dla mnie zakład może sobie działać.

Motospec

Posty: 25

 
Można się zakręcić, bo różnie ludzie mówią na ten temat. Jedni chwalą, że zakład działa bardzo profesjonalnie, spełnia normy itd., a inni twierdzą, że u mieszkańców, a zwłaszcza dzieci rośnie stężenie ołowiu we krwi.

I kto ma rację?

sonio

Posty: 26

 
Mamy jako mieszkańcy Korsz na pewno twardy orzech do zgryzienia. Ja się nie dziwię, że ludzie mają obawy, ale trzeba o tym porozmawiać bazując na faktach, a nie na emocjach ludzi.

Lux-Mark

Posty: 25

 
Prawda, że trudno tutaj sobie wyrobić zdanie...ludzie różnie na mieście mówią. Nie wiadomo komu tutaj wierzyć, każdy ma swoje racje w tym konflikcie.

ombre070

Posty: 19

 
To czy będzie recykling w Korszach, czy go nie będzie jest mi zupełnie obojętnie. Ja tylko jestem ciekaw kto na zamknięciu tego zakładu chce zarobić? Bo, że ktoś chce na tym zarobić to jest moim zdaniem jasne.

jonek91

Posty: 21

 
To jest tragedia jak łatwo można ludzi zmanipulować w XXI wieku...Ten cały komitet na rzecz ochrony środowiska i zdrowia mieszkańców, to jest klika cwaniaków, którzy bazują na niewiedzy zwykłych mieszkańców.

eQub

Posty: 15

 
Ja tam nic do recyklingu w Korszach nie mam. W końcu gdzieś takie zakłady działać muszą. Akumulatory się same niestety nie zutylizują:P

magic17

Posty: 19